Monday, November 10, 2008

back home


oto jestem z powrotem w krakowie i bardzo to wszystko sentymentalne. a najbardziej sentymentalne kawałki pradawnej wsi, pradawnych zarośli, w których chowają się strzygi i pradawnych kapliczek zaraz na obrzeżu osiedla z wielkiej płyty. no i wciąż nie mogę się przyzwyczaić do napisów sprajem na murach. napisy w bardzo wyszukany i zarazem dosadny sposób informują mnie, co niektórzy mieszkańcy mojego dawnego osiedla myślą o kibicach drużyny wisła kraków. muszę się nauczyć nie czytać ich na głos.

No comments: