Thursday, December 25, 2008

Friday, December 19, 2008

beetroot



wczorajszy dzień był pod znakiem poszukiwania buraka. jak się okazuje to nie jest takie proste znaleźć buraki na barszcz wigilijny w stolicy szkocji. przed południem odwiedziłam około siedem różnych sklepów mniej lub bardziej specjalistycznych i jedyne co znalazłam, to już obrane i ugotowane buraki zamknięte w plastikowym opakowaniu, smętnie leżące na jednej półek w tesco. żal mi się ich zrobiło aż. po południu pojechałam autobusem do sklepu, w którym wszystko powinno by, bo to najfajniejszy sklep w mieście. niestety buraków nie było, ale był chórek dzieci w mikołajowych czapkach z mrugającymi czerwonymi gwiazdkami. dzieci spiewały piosenki świateczne tak zwane przy akompaniamecie syntezatora. przed dziecmi stał mały pluszowy niedzwiadek polarny i machał łapką.
buraczki, jak widać udało mi się kupić, zupełnie przypadkiem, w jednym z warzywniaków w stockbridge. teraz siedzą już w naczyniu specjalnym i próbują się kisić.

winter wonderland

Tuesday, December 16, 2008

fish


a czasem dla poprawy humoru przygotowujemy sobie bardzo wyszukane posiłki. ten akurat nie był zbyt pożywny, ale za to wyjątkowo pikantny.

morning castle

Wednesday, December 10, 2008

new mouse


nowa mysz jest już w drodze!

Sunday, December 07, 2008

edinburgh castle


a taki ładny krzyż ze słoniem i jeleniem, a też ładny pan na koniu, to stoją pod samym zamkiem w edynburgu. zupełnie zadziwiająco wyglądają w pełnym słońcu.

winter


ostatnio u nas bardzo zimno i nawet spadł śnieg parę razy i utrzymał się do późnego przedpołudnia. naprawdę!

Monday, December 01, 2008

winchburgh


tu zdjęcia z wypadu do winchburgh. wszystko zaczęło się od składania krzesła z ikei. potem był obiad z gigantycznymi krewetkami w roli głównej, gry i zabawy do późnej nocy. a na drugi dzień spacer po okolicy, która bardzo melancholijna i nawet w pewien sposób atrakcyjna.

edinburgh collage of art