Tuesday, November 25, 2008

Monday, November 17, 2008

rynek

stworzenia wilkonia



wspaniałe rzeźby Józefa Wilkonia w galerii przy ulicy stolarskiej.

lasek wolski



Friday, November 14, 2008

niebo nad krakowem

jaszczur


takiego gościa spotkałam wczoraj. zaprasza do klubu jazzowego bodajże.

planty

Wednesday, November 12, 2008

Monday, November 10, 2008

back home


oto jestem z powrotem w krakowie i bardzo to wszystko sentymentalne. a najbardziej sentymentalne kawałki pradawnej wsi, pradawnych zarośli, w których chowają się strzygi i pradawnych kapliczek zaraz na obrzeżu osiedla z wielkiej płyty. no i wciąż nie mogę się przyzwyczaić do napisów sprajem na murach. napisy w bardzo wyszukany i zarazem dosadny sposób informują mnie, co niektórzy mieszkańcy mojego dawnego osiedla myślą o kibicach drużyny wisła kraków. muszę się nauczyć nie czytać ich na głos.

Thursday, November 06, 2008

another rainy thursday



znowu nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zamieścić bardzo ponurych i przesiąknietych wilgocią obrazków. ponadto roboty drogowe na princes street, edynburski folklor.

Tuesday, November 04, 2008

little owls

tym razem sówki napotkane w galerii współczesnej sztuki szkockiej. sówki autorstwa Catherine Rayner, niestety za drogie, żeby je mieć.

Monday, November 03, 2008

monday

sunday walk

najbardziej podoba mi się w edynburgu to, że można wsiąść do autobusu, przejechać kilka kilometrów i nagle znaleźć się w miejscu, gdzie kuropatwy, bażanty i inne atrakcje. to akurat był spacer niedzielny po dalmeny estate i tam poza bażantami były też samoloty. okazało się, że spłoszone bażanty robią wiecej hałasu niż lądujące boeingi.

Sunday, November 02, 2008