Monday, March 30, 2009

I am a student again


udało się! dostałam się na studia. dostaliśmy się na studia, bo bez pomocy wielu przyjaznych osób i stworzeń cała akcja by się nie powiodła. ojej...

Saturday, March 21, 2009

triennale



wciąż zajmujmy się układaniem wieżowców w różnych miejscach krakowa i chyba powoli zaczynamy wszyscy od tego wariowac.

Thursday, March 19, 2009

northern creatures


mój sklep myszowy jest w końcu otwarty i można do niego wejść klikając tutaj i wyjść z myszą wełnianą, tweedową, bardzo szkocką, ręcznie robioną.

My Etsy shop is now open! Finally! You can visit it by clicking here and buy a harris tweed mouse. Fully hand-sewn, very Scottish and very unique.

Thursday, March 12, 2009

owl bags

prawda, że są wspaniełe?

Wednesday, March 11, 2009

podsumowanie

bardzo specyficznie ostatnio tutaj. dziś zastanawiałam się miedzy innymi nad tym:
1. jak przyszyć myszy ogon, żeby ładnie się układał i po myszowemu;
2. jak przyłapać iguanę na kradzieży owoców;
3. jak wcisnąć 50 wieżowców do centrum krakowa;
4. co zrobić, żeby nie dostawać mejli, jak w poście poniżej;
5. gdzie pójść na wódkę, gdy w przyszłym tygodniu dostanę odmowną odpowiedź od edinburgh college of art?

ponadto zaczynają kwitnąć żonkile.

job applications

"Hi, thank you for emailing about the positions we have. In total we have received over 5000 applications and can no longer accept any more. Job centre plus have been informed

Thank you"

takiego fantastycznego mejla dziś dostałam i muszę przyznać, że mnie zachwycił. żal mi się biedaków zrobiło też.

Monday, March 09, 2009

folk

"Jasio konie poił,
Kasia chusty prała,
namówił ci ją,
żeby wędrowała"

czasem miło z ipodem na uszach i przyśpiewkami ludowymi w nim wykonywać męczące i nużące codzienne czynności typu ręczne pranie najbardziej kolorowych sweterków. od razu nabierają większego sensu, nawet jeśli nie kończą się tak spektakularnie, jak niektóre z owych pieśni.

"Sitacy, rybacy
siatki zakładajcie
nadobną Kasieńkę
na ląd wyciągajcie"

spiders in harvey nichols!


teraz mam jeszcze więcej powodów, żeby najdroższy dom handlowy w edynburgu, tak zwane "centrum snobizmu", omijać szerokim łukiem. cała wystawa jest obleziona przez wszelkiego rodzaju robactwo, żuki i glizdaki. Robale spacerują sobie po rurach kanalizacyjnych poubieranie w różne snobistyczne gadżety i chyba zachęcają do wejścia do sklepu i zakupienia owych. zupełnie nic sobie nie robią z szalejącego kryzysu.

Monday, March 02, 2009


czasem miło napotkać coś niepoprawnego...

for your throat's sake...


stwierdziłam, że za dużo zwierzyny tu ostatnio i powinnam wrzucić coś normalniejszego. w końcu edynburg to nie jest jedno wielkie zoo. a te trzy kociaki to zupełnie przypadkowo. naprawdę!